„Gdy wybije mej pieśni godzina, pochowajcie mnie w kniei zielonej.
Niech nade mną zaszumi gęstwina, hymn myśliwski radości minionej.
Kiedy wiosna radośnie nastanie, niech nade mną pieśń głuszca posłyszę.
Niechaj słonek miłosne chrapanie, do snu moją duszę kołysze.”

wieczne lowy